Wyrok SN II CKN 460/98 z dnia 9 września 1999 r.

Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna
z dnia 9 września 1999 r.
II CKN 460/98
Po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej każdy ze współmałżonków może samodzielnie dochodzić przypadającej mu części wierzytelności, jeżeli świadczenie dłużnika ma charakter podzielny. Jeżeli świadczenie jest niepodzielne, każdy z małżonków może dochodzić wierzytelności stanowiącej przedmiot wspólności tylko wtedy, gdy realizuje czynność zachowawczą w rozumieniu art. 209 kc.
Uzasadnienie

Po ostatecznym sprecyzowaniu żądania powódka Ewa S. domagała się nakazania pozwanej Annie K. złożenia oświadczenia woli przenoszącego własność nieruchomości. Uzasadniając swoje żądanie powódka wskazała, że jej mąż zlecił pozwanej (swojej siostrze) zakup spornej nieruchomości za środki pochodzące z majątku wspólnego powódki i jej męża.
Wyrokiem z dnia 26 czerwca 1997 r. Sąd Wojewódzki w Krakowie oddalił powództwo. W uzasadnieniu wskazał, że stroną umowy sprzedaży była pozwana, a nawet gdyby przyjąć, że twierdzenie pozwu co do porozumienia pozwanej z mężem powódki odpowiadałoby prawdzie, to nabyta przez pozwaną nieruchomość nie wchodziłaby do majątku wspólnego małżonków S. Sąd pierwszej instancji nie uzasadnił bliżej tego twierdzenia.
Apelacja powódki oddalona została wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 listopada 1997 r. Sąd ten wskazał, że w czasie istnienia wspólności majątkowej między powódką a jej byłym mężem czynną legitymację powódki można było opierać na przepisach kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, regulujących zarząd majątkiem wspólnym. Przysługujące mężowi powódki roszczenie o wykonanie umowy zlecenia (gdyby była ona zawarta) wchodziłoby w skład majątku wspólnego, a dochodzenie tego roszczenia stanowiłoby czynność zachowawczą, zmierzającą do zachowania majątku wspólnego, mieściłoby się zatem w ramach zwykłego zarządu, który może być wykonywany samodzielnie (art. 36 § 2 zd. 1 kro). Jednak z chwilą ustania wspólności majątkowej małżeńskiej wskutek prawomocnego orzeczenia rozwodu małżonków S. odpadła czynna legitymacja powódki do dochodzenia wykonania zawartej przez jej byłego męża umowy zlecenia. Gdyby zatem nawet wykazano, że została zawarta umowa zlecenia pomiędzy pozwaną a mężem powódki, powództwo byłoby nieuzasadnione.
Kasacja powódki oparta została na podstawie określonej w art. 393[1] pkt 1 kpc. Skarżąca wskazała na naruszenie art. 42 kro w. zw. z art. 209 kc przez brak ich zastosowania oraz naruszenie art. 36 § 2 kro przez błędne przyjęcie, że przepis ten jest jedyną podstawą materialnoprawną legitymacji czynnej powódki.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sąd Apelacyjny, oddalając apelację powódki, nie rozstrzygnął, czy pomiędzy pozwaną Anną K. a jej bratem Janem S. (wówczas mężem powódki) została zawarta umowa zlecenia, w której pozwana zobowiązała się dokonać, za pieniądze pochodzące ze wspólnego majątku małżonków S., zakupu nieruchomości we własnym imieniu, zobowiązując się jednocześnie do przewłaszczenia tej nieruchomości na zleceniodawcę. Kwestię tę Sąd uznał za nieistotną, gdyż nawet gdyby umowa takiej treści została zawarta, wynikające z niej roszczenie nie mogłoby być dochodzone przez Ewę S. po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej.
Pogląd ten należy ocenić jako zbyt daleko idący.
Nie może budzić wątpliwości, że wierzytelność może stanowić składnik majątku wspólnego zarówno w sytuacji, gdy wynika ze stosunku prawnego, którego stroną są oboje małżonkowie, jak i wówczas, gdy stroną jest wyłącznie jeden z nich. Jednak objęcie wierzytelności nabytej przez jednego z małżonków wspólnością majątkową (a nie sposób bronić innego poglądu na gruncie art. 32 § 1 kro) powoduje powstanie zagadnienia, czy wierzycielem pozostaje jeden z małżonków, czy też oboje małżonkowie stają się współwierzycielami.
W doktrynie prezentowane są zasadniczo trzy stanowiska.
Zgodnie z pierwszym, małżonek nie będący stroną stosunku prawnego, z którego wynika wierzytelność, staje się z mocy prawa stroną zawartej umowy (współwierzycielem). U podstaw tego stanowiska leży założenie, że między małżonkami istnieje w tym zakresie przedstawicielstwo ustawowe. Zgodnie z drugim poglądem, objęcie wierzytelności wspólnością nie odnosi skutku wobec osób trzecich, a jedynie między małżonkami (skutek wewnętrzny). Trzecie z prezentowanych stanowisk stanowi, że małżonek nie staje się współwierzycielem, a więc stroną stosunku prawnego powstałego pomiędzy drugim z małżonków a osobą trzecią. Wejście wierzytelności do majątku wspólnego zgodnie z art. 32 kro oznacza natomiast, że staje się on osobą współuprawnioną.
Wydaje się, że trafne jest stanowisko przedstawione jako trzecie, gdyż pozostaje ono w zgodzie zarówno z obowiązującymi przepisami, jak i istotą wspólności majątkowej małżeńskiej. Jego przyjęcie, zwłaszcza z odwołaniem się do istoty wspólności majątkowej małżeńskiej, rodzi jednak określone skutki.
Przede wszystkim należy przyjąć, że w czasie trwania wspólności do wierzytelności wchodzącej w skład majątku wspólnego małżonków nie mogą znaleźć wprost zastosowania przepisy kodeksu cywilnego normujące wielość wierzycieli (w szczególności art. 379 i nast.). W szczególności, jeżeli wierzytelność dotyczy świadczenia podzielnego, wierzytelność nie ulega podziałowi na dwie części (art. 379 § 1 kc). Ponadto ocena dopuszczalności dokonywania określonych czynności w stosunku do tej wierzytelności, takich jak np. zwolnienie dłużnika z długu, przez jednego ze współmałżonków, musi być dokonywana według przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 36-40), a nie według kodeksu cywilnego.
Odnosząc dotychczasowe rozważania, o charakterze ogólnym, do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, należy zauważyć, że z uwagi na istnienie małżeństwa i wspólności ustawowej między małżonkami S., ewentualna wierzytelność nabyta przez męża powódki weszłaby do majątku wspólnego zgodnie z art. 32 § 1 kro. Powódka, jako osoba współuprawniona, byłaby legitymowana do dochodzenia roszczenia wynikającego z umowy zlecenia zawartej przez jej męża, gdyż dochodzenie wierzytelności jest czynnością zwykłego zarządu majątkiem wspólnym i może być dokonana samodzielnie przez każdego z małżonków. Nabyte w wyniku realizacji roszczenia prawo własności nieruchomości weszłoby oczywiście do majątku wspólnego.
Ustanie wspólności pociąga za sobą przekształcenie się wspólności majątkowej małżeńskiej we wspólność, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o współwłasności w częściach ułamkowych (art. 42 kro), z uwzględnieniem uregulowań zawartych w art. 43-46 kro. Ustanie wspólności majątkowej małżeńskiej pozostaje natomiast bez wpływu na skład majątku objętego wspólnością, w szczególności ustanie to nie może powodować „wyjścia” określonego przedmiotu z majątku wspólnego. Takie zaś stanowisko zdaje się prezentować Sąd Apelacyjny przyjmując, że w wyniku ustania wspólności majątkowej Ewa S. automatycznie utraciła legitymację do dochodzenia wierzytelności wchodzącej w skład majątku wspólnego. Stanowiska tego nie sposób podzielić.
Kontrowersyjna jest wprawdzie kwestia losów prawnych wierzytelności stanowiącej składnik majątku wspólnego małżonków po ustaniu wspólności, gdyż trafnie wskazuje się w literaturze, że wynika ona z odmiennych konstrukcji leżących u podstaw uregulowań dotyczących współwłasności w częściach ułamkowych (art. 195 i nast. kc) oraz uregulowań dotyczących wielości wierzycieli (art. 366 i nast. kc). W stosunkach prawa rzeczowego istnieje stosunek współuprawnienia między współwłaścicielami – każdemu z nich przysługuje udział określony ułamkiem, ale całe prawo własności przysługuje wszystkim współwłaścicielom razem. W stosunkach obligacyjnych elementy współuprawnienia występują jedynie w odniesieniu do świadczenia niepodzielnego (art. 381 kc). Jeżeli świadczenie jest podzielne, wierzytelność dzieli się na tyle niezależnych (samodzielnych) części, ilu jest współwierzycieli (art. 379 § 1 kc).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 30 maja 1975 r. III CZP 27/75 OSNCP 1976/4 poz. 71) sformułowane zostało stanowisko, zgodnie z którym od chwili ustania wspólności do chwili dokonania podziału majątku wspólnego każde z małżonków może dochodzić od dłużnika we własnym imieniu i na swoją rzecz części wierzytelności stanowiącej składnik tego majątku, odpowiadającej przysługującemu mu udziałowi w majątku wspólnym, jeżeli należne świadczenie jest podzielne w rozumieniu art. 379 kc. Nie jest natomiast możliwe dochodzenie części wierzytelności, nawet dotyczącej świadczenia podzielnego, jeżeli wierzytelność ta nie ma charakteru samodzielnego, lecz jest pochodną od rzeczy będącej przedmiotem wspólności (np. czynsz dzierżawny). Poprzednio Sąd Najwyższy (w uchwale z dnia 7 listopada 1967 r. I CZ 97/67 OSNCP 1968/8-9 poz. 145), odwołując się do regulacji dotyczących zobowiązań podzielnych, wskazał, że ani przepisy dotyczące spadku, ani stosowane odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, nie pozbawiają spadkobiercy uprawnienia do dochodzenia od dłużnika udziału w wierzytelności przysługującej spadkobiercy z tytułu dziedziczenia, jeżeli przypadające od dłużnika świadczenie jest podzielne. Stanowisko to zachowuje walor w odniesieniu do majątku wspólnego małżonków z uwagi na podobieństwo sytuacji współspadkobierców oraz małżonków po ustaniu wspólności majątkowej – w obu przypadkach przed dokonaniem działu występuje wspólność pewnej masy majątkowej, w skład której wchodzą zarówno prawa rzeczowe, jak i obligacyjne, i do której znajdują odpowiednie zastosowanie przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych (por. art. 42 kro i art. 1035 kc).
Stanowisko to, mimo krytycznych głosów części doktryny, należy podzielić co do zasady. Po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej każdy ze współmałżonków może samodzielnie dochodzić przypadającej mu części wierzytelności, jeżeli świadczenie dłużnika ma charakter podzielny. Jeżeli natomiast świadczenie ma charakter niepodzielny, do sytuacji małżonków (współuprawnionych) należy stosować odpowiednio przepisy dotyczące współwłasności w częściach ułamkowych. Oznacza to m.in., że każdy z małżonków (byłych małżonków) może realizować wierzytelność stanowiącą przedmiot wspólności w granicach czynności zachowawczych (art. 209 kc). Przedstawiona zasada znajdzie zastosowanie zarówno w sytuacjach, gdy małżonkowie byli wspólnie stroną stosunku prawnego, z którego wierzytelność wynika (co jest oczywiste), jak i do sytuacji, w których stroną stosunku prawnego był tylko jeden z małżonków, ale wierzytelność weszła do majątku wspólnego zgodnie z unormowaniem zawartym w art. 32 § 1 kro. Jak wyżej wskazano, w takich przypadkach drugi z małżonków, nie stając się stroną stosunku prawnego (współwierzycielem), jednak jest osobą współuprawnioną.
W tej sytuacji nie sposób odmówić trafności zawartym w kasacji zarzutom. Dla prawidłowego rozstrzygnięcia sporu niezbędne jest bowiem ustalenie, czy pomiędzy pozwaną a Janem S. zawarta została umowa zlecenia, z której wynika roszczenie o przeniesienie przez Annę K. na powódkę oraz Jana S. własności nieruchomości.
Ustalenia takie nie zostały poczynione, co uzasadnia uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. Jednak, wbrew stanowisku skarżącej, nie jest konieczne uchylenie także wyroku Sądu pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny jest bowiem sądem uprawnionym do prowadzenia postępowania dowodowego (por. art. 382 kpc).
Z tych względów orzeczono jak w sentencji (art. 393[13] § 1 kpc).