Wyrok SN III CRN 119/85 z dnia 17 maja 1985 r.

Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna
z dnia 17 maja 1985 r.
III CRN 119/85
W systemie obowiązującego prawa rodzinnego, przyjmującego jako zasadę reżym ustawowej wspólności majątkowej, można skonstruować domniemanie, według którego określone rzeczy w transakcji dokonywanej przez jednego tylko z małżonków zostały nabyte z majątku dorobkowego w interesie (na rzecz) ustawowej majątkowej wspólności małżeńskiej. Natomiast nabycie określonej rzeczy z majątku odrębnego małżonka musi wynikać wyraźnie nie tylko z oświadczenia współmałżonka, ale także – i to przede wszystkim – z całokształtu okoliczności istotnych prawnie z punktu widzenia przepisów kro.
Uzasadnienie
Powódka Janina W. w pozwie wniesionym w dniu 14 września 1982 r. skierowanym przeciwko Stanisławowi W. domagała się uzgodnienia treści księgi wieczystej urządzonej dla nieruchomości położonej w R. przy ul. S. 74 prowadzonej przez Państwowe Biuro Notarialne w M. za nr KW10607 z rzeczywistym stanem prawnym, przez wpisanie jej jako współwłaścicielki udziału w tej nieruchomości wraz ze Stanisławem W. na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej. Dla uzasadnienia żądania powódka przytoczyła, że związek małżeński ze Stanisławem W. zawarła 4 stycznia 1963 r., został on rozwiązany przez rozwód wyrokiem Sądu Rejonowego w Nowym Targu z dnia 16 kwietnia 1982 r. W czasie trwania związku małżeńskiego, w październiku 1972 r. został kupiony udział w wysokości 1/2 części w nieruchomości położonej w R. przy ul. S. 74. Notarialną umowę kupna-sprzedaży zawarł ze zbywcami Janiną i Marianem małż. B. tylko pozwany, jednakże przy tej czynności reprezentował on oboje małżonków, zapłata ceny została dokonana ze środków stanowiących dorobek. Pozwany zarzucił, że udział w nieruchomości został przez niego nabyty za pieniądze stanowiące jego majątek odrębny i że powódka miała tego pełną świadomość jako obecna przy akcie.
Sąd Rejonowy powództwo oddalił. Wyrok nie zawiera uzasadnienia.
Od wyroku tego wniósł rewizję nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości. Rewizja nadzwyczajna opiera się na zarzucie rażącego naruszenia art. 3 § 2, art. 233 § 1, art. 316 § 1 kpc oraz na zarzucie naruszenia interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Podlega uwzględnieniu zawarty w rewizji nadzwyczajnej wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania. Słusznie bowiem wywodzi skarżący, że z twierdzeń pozwu może wynikać, że najpierw zawarto notarialną umowę zobowiązującą do przeniesienia własności, a następnie umowę przenoszącą własność. Do akt sprawy nie złożono wypisów tych aktów notarialnych. Zbadanie przez Sąd ich treści było konieczne dla ustalenia, czy pozwany w ogóle składał oświadczenia i ewentualnie jakie o pochodzeniu majątku, z którego nieruchomość nabywa. Jeżeli bowiem w treści tej czynności nie zostało zamieszczone oświadczenie o pochodzeniu środków przeznaczonych na nabycie z majątku odrębnego pozwanego, miałoby to zasadniczy wpływ na ocenę obecnego stanowiska pozwanego w tym przedmiocie. Jeżeli jednak oświadczenie, że udział w nieruchomości pozwany nabywa ze swego majątku odrębnego zostało złożone przed notariuszem to mimo to, oświadczenie takie nie przesądza jeszcze o przynależności nabytego udziału w nieruchomości do majątku odrębnego pozwanego.
Należy przy tym mieć na uwadze, że w systemie obowiązującego prawa rodzinnego, przyjmującego jako zasadę reżym ustawowej wspólności majątkowej, można skonstruować domniemanie, według którego określone rzeczy w transakcji dokonywanej przez jednego tylko z małżonków zostały nabyte z majątku dorobkowego w interesie (na rzecz) ustawowej majątkowej wspólności małżeńskiej. Natomiast nabycie określonej rzeczy z majątku odrębnego małżonka, musi wynikać wyraźnie nie tylko z oświadczenia współmałżonka, ale także – i to przede wszystkim – z całokształtu okoliczności istotnych prawnie z punktu widzenia przepisów kro.
Z akt sprawy mogłoby wynikać, że Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, iż udział w nieruchomości na zasadzie surogacji (art. 33 pkt 3 kro), stanowi majątek odrębny pozwanego. Jednakże materiał dowodowy zebrany przez Sąd do daty wyrokowania nie dawał podstaw dla dokonania takich ustaleń. Nie wyjaśniono przede wszystkim, jaką faktycznie cenę za udział ten zapłacono. Z twierdzeń pozwanego wynikałoby, że cena ta wynosiła 180.000 zł Świadek Marian B. zeznał, że cena ta wynosiła 220.000 zł, ponieważ kwota 96.000 zł została przez małż. W. wpłacona przy sporządzaniu umowy nieformalnej, zaś dalszą kwotę 130.000 zł wpłacono po zawarciu umowy notarialnej, przy czym część tej kwoty była wpłacona w ratach pieniężnych, a część w materiałach budowlanych. Jeżeli więc cena była wyższa niż wskazywał pozwany, to okoliczność ta miałaby decydujące znaczenie dla zasadności żądania pozwu nawet wówczas, gdyby istotnie można było dać wiarę pozwanemu o przeznaczeniu na ten cel kwoty 180.000 zł stanowiącej jego majątek odrębny. Stwierdzić bowiem należy że pojęcie surogacji nie można interpretować tak szeroko, by każde – „zaangażowanie” – środków pieniężnych pochodzących z majątku nie objętego wspólnością ustawową musiało prowadzić do traktowania nabytego przedmiotu majątkowego za stanowiący w całości lub w odpowiedniej części składnik majątku osobistego małżonka. Jeżeli środków należących do majątku odrębnego jednego z małżonków użyto na częściowe zaspokojenie ceny nabycia, a resztę tej ceny uiszczono z funduszy dorobkowych to nabyty udział w nieruchomości stanowi majątek wspólny. Małżonek zaś, który na nabycie użył środków należących do jego majątku odrębnego, mógłby tylko żądać ich zwrotu na podstawie art. 45 kro.
Sąd oddalając powództwo, a więc dając wiarę twierdzeniom pozwanego, przy ocenie materiału dowodowego pominął tę jego część, z której wynika, że w okresie nabycia nieruchomości małżonkowie W. sprzedawali biżuterię (świadkowie: M.B., A.Ch., Fr.Z., K.W.) i nie wyjaśnił, na jaki cel pochodzące z tej sprzedaży pieniądze przeznaczono, mimo że powódka podnosiła, iż przeznaczono je właśnie na kupno udziału nieruchomości. Nie wyjaśnił też Sąd, czy część należności za nieruchomość została rzeczywiście spłacona w ratach w tym i w materiałach budowlanych, co zeznał świadek B., a to było istotne z tej przyczyny, iż pozwany twierdził, że dysponował gotówką. Dokładnego wyjaśnienia wymagało również, czy kwota 120.000 zł którą pozwany – jak twierdził – otrzymał jako należną mu spłatę z tytułu dziedziczenia po swej matce, została istotnie przeznaczona na kupno nieruchomości w sytuacji, gdy z zeznań jego siostry Katarzyny W. wynikało, że kwotę tę otrzymał na budowę czy remont domu. Poza sporem zaś było, że dom znajdujący się na nieruchomości strony remontowały i przebudowywały. Podobnie też zeznała świadek W. o kwocie 48.000 zł Kwotę tę dała pozwanemu, który wówczas mówił, o konieczności remontu. Nie wyjaśnił więc również Sąd przeznaczenia tej kwoty pomijając przy tym, iż jej wysokość i pochodzenie były odmiennie określane. W piśmie z 9 listopada 1982 r. pozwany twierdził, iż była to darowizna w kwocie 50.000 zł Katarzyna W. zeznała zaś o kwocie 10.000 zł a następnie o 40.000 zł. Z kolei pozwany słuchany jako strona zeznał, iż była to kwota 60.000 zł, którą stanowiły jego oszczędności sprzed małżeństwa. Jeżeli pozwany po upływie prawie 10 lat od zawarcia małżeństwa dysponował oszczędnościami sprzed jego zawarcia i to w sytuacji kiedy od 1962 r. pozostawał na rencie, a „powódka w chwili zawarcia związku małżeńskiego była biedna” (świadek W.), przy czym strony po zawarciu małżeństwa uruchamiały kawiarnię w G. co musiało wiązać się z wydatkami, to dla dania wiary tym twierdzeniom pozwanego bez przeprowadzenia innych wiarygodnych dowodów na tę okoliczność, brak było – w myśl zasad doświadczenia życiowego – jakichkolwiek podstaw.
Oprócz tego przy ocenie dowodów uszły uwadze Sądu zeznania zbywców udziału w nieruchomości, małż. B., w tej ich części, w której zeznawali o przyczynach nieobecności powódki przy umowie notarialnej oraz o okolicznościach zawierania umowy nieformalnej z udziałem obojga małżonków W. w szczególności o tym, iż przy nabyciu kierowali się oni potrzebami rodziny.
Rażące naruszenie przepisów prawa procesowego należy zakwalifikować jako stanowiące jednocześnie naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wyrażającego się między innymi w nadawaniu zasadniczego waloru fundamentalnej zasadzie prawdy obiektywnej w procesie cywilnym w sferze stosunków między małżonkami lub b. małżonkami.
Z tych wszystkich względów należało orzec jak w sentencji niniejszego wyroku.