Uchwała SN III CZP 28/83 z dnia 11 lipca 1983 r.

Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna
z dnia 11 lipca 1983 r.
III CZP 28/83
W sytuacji, gdy po rozwiązaniu małżeństwa przez rozwód wchodzące w skład majątku objętego wspólnością majątkową spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego zostało przekształcone na własnościowe prawo do lokalu na żądanie jednego z rozwiedzionych bez zgody drugiego małżonka albo bez potwierdzenia przez niego dokonanego przekształcenia, a w postępowaniu o podział majątku wspólnego spółdzielcze prawo do lokalu przypadnie w całości pierwszemu z nich, wartość prawa w stosunku do sumy wkładu mieszkaniowego może być, dla celów związanych z ustaleniem należnej drugiemu z nich spłaty, odpowiednio podwyższona przy uwzględnieniu całokształtu występujących w sprawie okoliczności faktycznych.
Uzasadnienie
Prawomocnym wyrokiem z dnia 30 czerwca 1976 r. Sąd Rejonowy w Krakowie orzekł rozwód małżeństwa Antoniny i Edwarda W., zawartego w dniu 25 października 1961 r., bez orzekania o winie stron i powierzył obojgu rodzicom władzę rodzicielską nad wówczas małoletnim synem stron Jackiem Bogdanem W., urodzonym dnia 7 marca 1962 r., przy czym wykonywanie tej władzy powierzył matce z zastrzeżeniem dla powoda prawa kontaktów z dzieckiem oraz współdziałania w jego wychowaniu i wyborze zawodu.
Na skutek wniosku Antoniny W. o podział majątku wspólnego Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy postanowieniem z dnia 19 maja 1982 r. ustalił, że w skład majątku wspólnego uczestników postępowania wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu w K. przy ul. Wrocławskiej Nr 52a/6 związane z członkostwem Edwarda W. w Spółdzielni Mieszkaniowej im. T. Kościuszki w K. wraz z wkładem mieszkaniowym w kwocie 24.617 zł, z czego majątek wspólny stanowi tylko kwota 3.317 zł, prawo do garażu w tej Spółdzielni z wkładem w kwocie 3.905 zł oraz różne ruchomości wymienione w sentencji wskazanego wyżej postanowienia. Podziału tego majątku Sąd dokonał w ten sposób, że Edwardowi W. przydzielił wymienione prawo do lokalu spółdzielczego z wkładem w kwocie 24.317 zł, prawo do garażu wraz z wkładem oraz część ruchomości, a wnioskodawczyni przydzielił pozostałe ruchomości oraz zasądził na jej rzecz od Edwarda W. dopłatę w kwocie 6.661 zł, przy czym nakazał jej, aby w terminie 6 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia opuściła i opróżniła ze swych rzeczy przedmiotowy lokal spółdzielczy.
Sąd Rejonowy ustalił w szczególności, że członkiem spółdzielni jest uczestnik postępowania oraz że przydział omawianego lokalu spółdzielczego nastąpił w dniu 1 czerwca 1964 r., natomiast wkład mieszkaniowy został wpłacony w dniu 9 czerwca 1962 r., a więc w czasie trwania małżeństwa, ale w przeważającej części ze środków pochodzących z majątku odrębnego uczestnika postępowania.
Już po orzeczeniu rozwodu na wniosek uczestnika postępowania i po uzupełnieniu przez niego wkładu w kwocie 83.866 zł nastąpiło przekształcenie wchodzącego w skład majątku wspólnego lokatorskiego prawa do lokalu na własnościowe prawo do lokalu. Sąd Rejonowy, przyznając spółdzielcze prawo do lokalu uczestnikowi postępowania, kierował się tym, że – po pierwsze – przeważającą część wkładu mieszkaniowego wpłacił on ze swego majątku odrębnego, po drugie zaś – zamierza on przeznaczyć omawiany lokal spółdzielczy synowi Jackowi Bogdanowi W., który obecnie z nim zamieszkuje. Przy ustalaniu wysokości dopłaty należnej wnioskodawczyni Sąd Rejonowy uwzględnił nominalną wartość wkładu mieszkaniowego w kwocie 24.317 zł, pomniejszoną o kwotę wpłaconą z majątku odrębnego uczestnika postępowania.
Przy rozpoznawaniu sprawy na skutek rewizji wnioskodawczyni ostatnio wymieniona okoliczność w połączeniu z tym, że po rozwodzie uczestnik postępowania – spowodował przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu typu lokatorskiego na prawo typu własnościowego, zatajając przed spółdzielnią fakt rozwodu, nasunęła Sądowi Wojewódzkiemu wątpliwości, wyrażone w treści zagadnienia prawnego przedstawionego Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 kpc.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Spółdzielcze prawo do lokalu, zarówno lokatorskie, jak i własnościowe, które w czasie trwania małżeńskiej wspólności ustawowej było objęte tą wspólnością, pozostaje również po ustaniu wspólności ustawowej nadal przedmiotem majątku wspólnego aż do chwili podziału tego majątku. Po ustaniu wspólności ustawowej nie mają już wprawdzie zastosowania przepisy art. 36 i 37 kro, zawierające wymaganie zgody drugiego małżonka na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu albo potwierdzenia przez niego tej czynności, jednakże wymaganie takiej zgody istnieje nadal, aczkolwiek wynika z innej podstawy prawnej. Mianowicie w myśl art. 42 kro od chwili ustania wspólności ustawowej stosuje się odpowiednio do majątku, który był nią objęty, a więc również do składników tego majątku innych niż własność rzeczy, przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych.
Z kolei w myśl art. 199 kc do rozporządzenia rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Odnosząc tę zasadę do objętego majątkiem wspólnym spółdzielczego prawa do lokalu, należy uznać, że w okresie od chwili ustania wspólności ustawowej do chwili podziału objętego nią majątku czynności w stosunku do spółdzielczego prawa do lokalu, przekraczające zakres zwykłego zarządu, wymagają zgodnego współdziałania obojga małżonków lub byłych małżonków. Jeżeli więc czynności takiej dokonuje jeden z nich, ważność czynności zależy od zgody drugiego (art. 58 kc), chyba że zgoda ta została zastąpiona odpowiednim rozstrzygnięciem sądu.
Zgoda drugiego małżonka (byłego małżonka) jest potrzebna także wtedy, gdy czynności dokonuje małżonek, z którego członkostwem jest związane spółdzielcze prawo do lokalu, w myśl bowiem mającego zastosowanie w niniejszej sprawie art. 138 ustawy z 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach reprezentuje on wprawdzie wobec spółdzielni prawa obojga małżonków, nie może jednak przy dokonywaniu ze spółdzielnią czynności prawnej naruszyć praw drugiego małżonka. Jeżeli więc taka czynność prawna przekracza zakres zwykłego zarządu, jej ważność zależy od zgody tego drugiego małżonka. Swoistość sytuacji wynikająca z odpowiedniego stosowania art. 199 kc w powiązaniu z dyspozycją art. 138 ustawy o spółdzielniach przemawia za tym, że zgoda drugiego małżonka, jeżeli nie została wyrażona przed dokonaniem czynności prawnej, może znaleźć wyraz w potwierdzeniu przez niego już dokonanej czynności.
Oświadczenie woli tego z byłych małżonków, z którego członkostwem związane jest spółdzielcze prawo do lokalu typu lokatorskiego, zmierzające do przekształcenia tego prawa na prawo typu własnościowego, wykracza poza granice zwykłego zarządu, nie mieści się też w hipotezie art. 209 kc, obejmującej czynności zmierzające do zachowania wspólnego prawa, w konsekwencji więc wymaga zgody drugiego z nich. Gdyby taka zgoda została wyrażona, a w konsekwencji tego przed podziałem majątku wspólnego doszło do przekształcenia wspólnego prawa typu lokatorskiego na prawo typu własnościowego, do ustalenia spłaty w postępowaniu o podział majątku wspólnego miałyby zastosowanie wprost wskazania zamieszczone w tezie VIII Wytycznych w sprawie stosowania przepisów o podziale majątku wspólnego małżonków w wypadku, gdy w skład tego majątku wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 30 listopada 1974 r. III CZP 1/74 OSNCP 1975/3 poz. 37).
Przechodząc po tych ogólnych stwierdzeniach do przedstawionego przez Sąd Wojewódzki zagadnienia prawnego, powstałego na tle szczególnej sytuacji faktycznej wytworzonej przez uczestnika postępowania, który bez porozumienia z wnioskodawczynią i uzyskania jej zgody oraz bez powiadomienia spółdzielni o rozwodzie doprowadził, działając we własnym imieniu, a nie jako reprezentant wspólnych praw, do przekształcenia wspólnego lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu na prawo typu własnościowego, należy podzielić zapatrywanie Sądu Wojewódzkiego, że przyznanie wnioskodawczyni spłaty określonej według nominalnej wysokości wkładu mieszkaniowego pozostawałoby w rażącej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Uczestnik postępowania bowiem po przyznaniu mu, w wyniku podziału majątku wspólnego, spółdzielczego prawa do lokalu może z łatwością usunąć ujemne skutki dokonanego już przekształcenia, wynikające z braku zgody wnioskodawczyni, a tym samym stać się pełnoprawnym podmiotem własnościowego prawa do lokalu spółdzielczego, którego wartość jest niewspółmiernie wysoka w porównaniu z wysokością wkładu mieszkaniowego, jaką Sąd Rejonowy przyjął za podstawę ustalenia wysokości należnej wnioskodawczyni spłaty.
W tezie VI wyżej wymienionych wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej, która zachowuje swój walor praktyczny również pod rządem nowego Prawa spółdzielczego z dnia 16 września 1982 r. pomimo tego, że wytyczne dotyczą formalnie ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach, Sąd Najwyższy dopuścił już możliwość odpowiedniego podwyższenia wartości spółdzielczego prawa do lokalu w stosunku do wysokości wkładu mieszkaniowego, a tym samym możliwość przyznania temu z małżonków, któremu w wyniku podziału majątku wspólnego nie zostało przyznane spółdzielcze prawo do lokalu, spłaty wyższej, uwzględniającej zasadę równości małżonków. W wytycznych wyszczególniono sytuacje, w których taka możliwość wchodzi w rachubę, mianowicie wtedy, gdy okoliczności konkretnego wypadku bądź powodują, że przydzielone mieszkanie będzie zaspokajało potrzebę osoby, której je przydzielono, w sposób znacznie odbiegający na jej korzyść od przeciętnego standardu, bądź wskazują na prawdopodobieństwo przekształcenia prawa do tego mieszkania w spółdzielcze prawo do lokalu typu własnościowego (takie jak w spółdzielni budowlano-mieszkaniowej) w celu jego spieniężenia. Wyszczególnienie to obejmuje sytuacje typowe, trudno uznać je jednak za wyczerpujące, życie bowiem stwarza sytuacje zbliżone do wyżej wymienionych, w których wskazania zamieszczone w tezie VI wytycznych mogą znaleźć odpowiednie zastosowanie. W szczególności wskazania te mogą być aktualne wtedy, gdy wprawdzie przekształcenie prawa lokatorskiego na prawo własnościowe nie ma na celu jego spieniężenia, ale utrata tego prawa przez jednego małżonka na skutek przyznania go w wyniku podziału drugiemu małżonkowi stawia go w znacznie gorszej od niego sytuacji. Tak jest na przykład wtedy, gdy nie ma on realnych możliwości zaspokojenia swoich usprawiedliwionych potrzeb mieszkaniowych w następstwie wytworzonej na skutek podziału majątku wspólnego sytuacji, tzn. nie ma innego zasobu mieszkaniowego oraz środków na jego uzyskanie.
Na pytanie, do jakiej konkretnej wysokości można wyjątkowo we wskazanych wyżej sytuacjach szczególnych, przy uwzględnieniu rozliczeń z tytułu nakładów z majątku odrębnego na majątek wspólny, podwyższyć wartość prawa, nie mógł udzielić odpowiedzi Sąd Najwyższy w wyżej wymienionych wytycznych, nie może też tego uczynić Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie. Nie jest bowiem możliwe ustalenie jednolitej, sztywnej reguły, oderwanej od całokształtu okoliczności konkretnej sprawy.
Poza wyżej już wymienionymi okolicznościami istotne znaczenie należy przypisać również sytuacji, osobistej i majątkowej nie tylko byłego małżonka uprawnionego do spłaty, lecz także byłego małżonka obciążonego spłatą. Nie są również obojętne takie okoliczności, jak wiek małżonka zobowiązanego do opuszczenia dotychczas wspólnego mieszkania, okres zamieszkiwania przez niego w tym mieszkaniu itp. Dopiero wyczerpujące rozważenie wszystkich okoliczności faktycznych konkretnej sprawy pozwoli na wypośrodkowanie kwoty, do której podwyższenie wartości spółdzielczego prawa do lokalu będzie odpowiadać poczuciu sprawiedliwości, wypływającemu z należycie rozumianych zasad współżycia społecznego.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 391 kpc, udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały.