SIEDMIOLETNI PROCES O PODZIAŁ MAJĄTKU – DROGĄ DO PIEKŁA

Woman's hand holding keys to new house

Konsekwencje finansowe długości trwania procesu o podział majątku mogą być nader poważne i w momencie rozpoczynania procedury sądowej  nie są w ogóle brane pod uwagę.Co więcej trudno znaleźć wzmianki na ten temat w literaturze prawniczej, komentarzach itp.

Wg. statystyk proces o podział majątku trwa średnio około siedmiu lat.
Problem  dotyczy przydzielenia np. nieruchomości jednemu ze współmałżonków i ceny tej nieruchomości po 7 latach od złożenia pozwu…  Najczęściej konsekwencją przydzielenia nieruchomości jednej ze stron (jeżeli są dzieci to zazwyczaj
– małżonce)  jest obowiązek spłaty połowy wartości nieruchomości drugiej stronie. Sedno problemu jest w tym, że osoba występując z wnioskiem o przydzielenie jej nieruchomości bierze pod uwagę spłatę w całości lub w ratach połowy nieruchomości wg. aktualnych cen. Jednak za 7 lat gdy zapadać będzie wyrok, cena nieruchomości może być zupełnie inna, a strona przeciwna może zażądać nowego oszacowania. Na przestrzeni ostatnich 7 lat mieliśmy do czynienia z olbrzymimi ruchami cen nieruchomości (ponad dwukrotne różnice w cenach).
Ponieważ obecnie ceny nieruchomości znacznie spadły i znajdują się w dołku cenowym trzeba z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że ceny nieruchomości za 7 lat będą istotnie wyższe – być może nawet dwukrotnie.
Będzie się to wiązać ze znacznie większymi spłatami (być może nawet dwukrotnie)  co może doprowadzić do niewydolności finansowej osoby starającej się o całą nieruchomość.

Stąd wniosek, iż osoba występująca o przydział nieruchomości  (najczęściej kobieta) powinna za wszelką cenę doprowadzić do podziału majątku –  jeżeli chodzi o nieruchomość – w trybie umowy cywilno-prawnej przed notariuszem np. przy udziale firmy negocjacyjnej.

Jeżeli jednak to druga strona wystąpiła o przydzielenie nieruchomości, a kobieta zdecydowała się na uzyskanie spłaty połowy nieruchomości, to być może warto będzie rozważyć w razie nieudanych negocjacji 7 letnią drogę procesową jako korzystniejszą.

Dlatego też dokonując pewnej parametryzacji założeń i używając funkcji pieniądza w czasie można wyznaczyć granice negocjacyjne:
a) dla kwoty za jaką opłaca się spłacić w teraźniejszości współmałżonka
b) dla kwoty za jaką opłaca się odwrócić decyzję, tj. zrezygnować z ubiegania się o przydzielenie nieruchomości z żądaniem jej spłaty.