Postanowienie SN I CZ 138/68 z dnia 8 stycznia 1969 r.

Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna
z dnia 8 stycznia 1969 r.
I CZ 138/68
Żaden przepis nie pozbawia małżonka prawa żądania tego, aby współmałżonek zaliczył na swój udział w dochodach z majątku stanowiącego współwłasność małżonków kwoty, które zużył na zaspokojenie własnych potrzeb. Obojętne jest przy tym, czy chodzi o kwoty pobrane przez małżonka bezpośrednio z tego majątku, czy też o kwoty otrzymane od drugiego z małżonków dobrowolnie lub nawet przymusowo.

Uzasadnienie

W toku postępowania w sprawie o unieważnienie małżeństwa Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 19 marca 1967 r. zobowiązał powoda do płacenia pozwanej na czas trwania procesu renty w kwocie po 200 zł tygodniowo, płatnych do rąk kuratora pozwanej na zaspokojenie drobnych, osobistych potrzeb pozwanej.
We wniosku z dnia 12 lutego 1968 r. kurator pozwanej wniósł o zmianę tego postanowienia przez zobowiązanie powoda, aby oprócz wyżej wymienionej kwoty 200 zł łożył na utrzymanie pozwanej od 12 lutego 1960 r. dalszą kwotę 500 zł tygodniowo.
Po przeprowadzeniu rozprawy Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 23 października 1968 r. zmienił swoje postanowienie z dnia 19 grudnia 1967 r. w ten sposób, że zobowiązał powoda do świadczenia na utrzymanie pozwanej – na czas trwania procesu – kwoty 2.500 zł miesięcznie, począwszy od listopada 1968 r. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód z prowadzonego przez siebie warsztatu osiąga 13 do 14 tysięcy zł czystego dochodu miesięcznie, z czego płaci na utrzymanie dzieci stron 3.000 zł miesięcznie i kupuje im potrzebną odzież, ponosi koszty utrzymania jednorodzinnego domku stron i koszty własnego utrzymania, a nadto daje dobrowolnie pozwanej, chorej na schizofrenię urojeniową i częściowo ubezwłasnowolnionej, po 400 zł tygodniowo.
W zażaleniu powód wniósł o zmianę postanowienia z dnia 23 października 1968 r. i o oddalenie wniosku pozwanej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarżący kwestionuje przede wszystkim samą zasadę swego obowiązku alimentowania pozwanej wobec tego, że bezpodstawnie opuściła ona wspólne mieszkanie, w którym miała zapewnione utrzymanie.
Zarzutu tego nie można podzielić. Wbrew bowiem odmiennemu poglądowi skarżącego trafne jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że z opuszczeniem przez pozwaną wspólnego mieszkania nie można wiązać ujemnych dla niej skutków w zakresie przysługujących jej roszczeń alimentacyjnych. Wobec niespornego faktu, że małoletnie dzieci stron przebywają stale poza miejscem zamieszkania, a strony nie obcują ze sobą co najmniej od dwóch lat, usprawiedliwione jest zamieszkanie pozwanej u matki i siostry. Pozwana bowiem jest osobą chorą, wymaga na co dzień życzliwej opieki osób bliskich, a tego nie może jej dać atmosfera wspólnego mieszkania stron, gdy nie łączą ich istniejące normalnie w małżeństwie więzy uczuciowe.
Nie można również zgodzić się z poglądem skarżącego, zdaniem którego żądanie pozwanej nie jest uzasadnione dlatego, że jest ona współwłaścicielką znacznego majątku objętego poprzednio wspólnością ustawową. Wobec bowiem nie kwestionowanego przez skarżącego faktu, że cały ten majątek znajduje się wyłącznie w jego dyspozycji i że aktualnie pozwana nie czerpie z tego majątku żadnych korzyści, trafny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego co do tego, że pozwanej, jako niezdolnej do samodzielnego utrzymania się i aktualnie nie mającej dochodów z wspólnego majątku stron, przysługuje względem współmałżonka roszczenie o dostarczenie stosownych środków utrzymania (art. 23 i 27 kro). Należy bowiem mieć na uwadze, że alimenty służą na zaspokojenie bieżących potrzeb uprawnionego, których oczywiście nie może zapewnić sama ekspektatywa dochodów z majątku wspólnego, zwłaszcza gdy powód nie twierdzi nawet, aby przekazywał pozwanej należną jaj taką część dochodów z tego majątku, która zaspokaja jej potrzeby, oraz gdy otrzymanie wspomnianego udziału pozwanej w tych dochodach wiązałoby się z koniecznością przeprowadzenia odrębnego postępowania. Jeżeli w przyszłości pozwana będzie otrzymywała swój udział w dochodach wystarczający na zaspokojenie jej potrzeb, to wówczas nowe okoliczności uzasadnią zgłoszenie wniosku o odpowiednią zmianę postanowienia.
Nie jest przy tym uzasadniona obawa powoda, że kwoty świadczone przez niego na utrzymanie pozwanej nie będą mogły być uwzględnione w rozliczeniach stron z tytułu pobranych dochodów z majątku wspólnego, gdyby pozwana zgłosiła żądanie takiego rozliczenia. W rozliczeniach takich bowiem uwzględnia się wydatki poniesione na utrzymanie rodziny w okresie, który jest objęty rozliczeniem. Żaden przepis nie pozbawia małżonka prawa żądania tego, aby współmałżonek zaliczył na swój udział w dochodach z majątku stanowiącego współwłasność małżonków kwoty, które zużył na zaspokojenie własnych potrzeb. Obojętne jest przy tym, czy chodzi o kwoty pobrane przez małżonków bezpośrednio z tego majątku, czy tez o kwoty otrzymane od drugiego z małżonków dobrowolnie lub nawet przymusowe.
Nie są wreszcie uzasadnione zarzuty dotyczące samej wysokości alimentów, określona bowiem przez Sąd Wojewódzki kwota 2.500 zł w zestawieniu z miesięcznym czystym dochodem powoda z warsztatu realizuje trafnie podkreślony przez Sąd Wojewódzki postulat zbliżonej stopy życiowej małżonków. Dochód ten w wysokości 13-14 tysięcy zł miesięcznie jest dostatecznie wysoki, aby powód mógł świadczyć na utrzymanie pozwanej po 2.500 zł miesięcznie, uwzględniając przy tym wydatki konieczne na zaspokojenie własnych potrzeb powoda i dwojga małoletnich dzieci stron oraz wydatki związane z utrzymaniem domu.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 i 397 § 2 kpc orzekł jak w sentencji postanowienia.